II Walentynkowy Rajd Zakochanych Serc
"Jadą, jadą sanie, na nich prudniczanie....
Hej były śmiech masy, gdy wypadli z trasy
Hej były śmiechu masy, gdy wypadli z trasy"
Między innymi ta melodia gościła na ustach uczestników "II Walentynkowego Rajdu" prudnickiego PTTK odbytego w sobotę 11.02.2006r.
W tym roku organizatorzy Rajdu przewidzieli dla uczestników 3 różne wersje rajdowe.
Pierwsza na nartach śladowych oraz na saniach czyli kuligowa wersja.
W celu przygotowania wersji kuligowej wynajęliśmy ze stadniny koni traktor wraz z dużymi drewnianymi saniami. I tak jak przewidywaliśmy najwięcej osób zdecydowała się na uczestnictwo w Rajdzie na saniach i saneczkach. Sanie udekorowano czerwonymi balonami i sercami. Do tych dużych sań przypięto na linie małe saneczki. Rajd ruszył od "trzech dębów" i udał się w kierunku do Dębowca (do leśniczówki), poprzez leśną drogę obok starego klasztorku dalej obok zbrojowni, później kamieniołomu aż do krzyżówki w Dębowcu. Tam nastąpiła przerwa.
Widoki na trasie nasycały nasze oczy i dusze. Był odpoczynek i czas na spożycie gorących napojów i skonsumowanie serduszek.....ale nie tych z dekoracji. Jedliśmy piernikowe serca.
Po tej przerwie ruszyliśmy w drogę powrotną. Aura tegorocznej zimy sprzyjała naszej walentynkowej wyprawie.
Jak pięknie wyglądały nasze ubrania, czapki na tle zaśnieżonego cudownego lasu. Było jak w pięknej bajce i jak to w bajce bywa były też leśne zwierzęta oraz domowy piesek (uczestnik Rajdu wabi się Sonia z przyklejonym na futerku rekwizytem walentynkowym)
W trakcie trwania Rajdu ustały opady śniegu i to spowodowało, że po dotarciu powrotem rozpaliliśmy ognisko i piekliśmy kiełbaski, piliśmy gorące napoje i dzieliliśmy się wrażeniami z tego Rajdu.
Twarze mieliśmy rozpromienione i co niektórzy głośno prosili o poprawkę Rajdu na następny dzień tj w niedzielę.
Ogółem w Rajdzie uczestniczyło 28 osób.
Wszystkim uczestnikom dziękuje "Święty Walenty" i zaprasza na rok następny.
Komandor Rajdu: Jolanta Ostrowska Michalczewska
|